Komu pomagamy

L’Arche – Wspólnota Warszawa wspiera dorosłe osoby z niepełnosprawnością intelektualną, które znajdują się w trudnej sytuacji życiowej. Prowadzimy dla nich punkt, w którym zapewniamy im całodobową, stałą opiekę.Wierzymy, że każdy z nas, niezależnie od swojego potencjału intelektualnego, posiada talenty i swoją unikalną wartość. To nie górnolotna idea, a rzeczywistość, którą tworzymy.Wspieranie osób niepełnosprawnych budujemy w szczególnej relacji. Nie mówimy o opiece, a o towarzyszeniu. Nie mówimy o podopiecznych, ale o partnerach we wspólnym rozwoju. Nie mówimy o pacjentach, ale o przyjaciołach.

Poznaj zatem historie kilku naszych przyjaciół

3
Uśmiechnięta pięćdziesięciolatka. Jej uśmiech i pogodę ducha często podziwiamy, bo życie Ani to raczej pasmo smutnych historii…

Ania, kiedyś aktywna zawodowo i towarzysko, na skutek choroby mamy, a potem babci, zostaje w domu, by się nimi opiekować. Czas ten trwał… 11 lat! Po ich śmierci, Ania trafiła do L’Arche. Wycofana całkowicie z życia, pełna obaw i lęków. Uczyła się od początku niemal wszystkiego – najpierw schodzenia po schodach, potem poruszania się po mieście. Powolutku wraca do życia.

O czym marzy? W ramach naszych zajęć uczyła się francuskiego. Była najlepszą uczennicą, bo ma naprawdę świetną pamięć. Bardzo chciałaby móc choć raz pojechać za granicę i odwiedzić miejsca, których dotąd nie widziała. Kilka miesięcy temu podjęła pracę!

pomoz-ani

4
Trafił do nas bardzo mroźną zimą, kiedy warunki w jego socjalnym mieszkaniu, bez centralnego ogrzewania, nie pozwalały mu dłużej mieszkać u siebie.

Problemem, któremu jak się wkrótce okazało Krzysztof musiał stawić czoła, była sprawa zadłużeń i niespłacanych kredytów. Kiedyś lekceważył wszystkie pisma, wezwania do zapłaty, co zaprocentowało ogromnym zadłużeniem.

Kosztowało go to wiele stresu i nieprzespanych nocy. Teraz regularnie spłaca wszystkie zobowiązania, jest spokojny i czeka na moment, aż zapłaci ostatnią ratę i jak mówi „będzie wolnym człowiekiem…”

pomoz-ani

1
Mieszka z rodzicami, psem Pako i kotem Kiciusiem. Rodzice Pawła pracują, by utrzymać całą rodzinę. Paweł natomiast na co dzień uczestniczy w zajęciach Środowiskowego Domu Samopomocy.

Gdy te zajęcia się kończą z radością i dużym zaangażowaniem przychodzi do nas, by wspólnie z innymi spędzić czas. Tu ma przyjaciół i swoje własne miejsce. Dla rodziców Pawła to duża pomoc, wsparcie oraz świadomość, że mają na kogo liczyć.

pomoz-ani

2
Jacek jest młody, pełen energii, radości życia i marzeń, tych mniej lub bardziej odległych. Od ponad roku pracuje na pełen etat w restauracji McDonald’s, jako osoba odpowiedzialna za utrzymanie czystości w sali restauracyjnej.

Jak sam mówi, początki pracy w McDonald’s były trudne: „pierwszy miesiąc byłem bardzo zmęczony, musiałem wszystkiego się uczyć…”. Jednak z czasem odkrył, że praca daje mu przede wszystkim wiele satysfakcji: „nie lubię siedzieć w domu i oglądać telewizji… Wolę coś robić… uczyć się nowych rzeczy…”.

Jak każdy z nas, Jacek ma marzenia i wiele planów na przyszłość. Część z nich może uda się zrealizować dzięki wsparciu Darczyńców. Jacek choć jest osobą niepełnosprawną intelektualnie, to jest w pełni sprawną, by marzyć i rozwijać się!

pomoz-ani